O wszystkim (Reklama: ,)

Awansowałbym. Mój ojciec byłby ze mnie dumny. Nie musiałbym przyjąć tej dziadowskiej pracy w agencji rządowej, żeby ochraniać gangsterów. McKittrick podniósł głos. Mógłbym wciąż jeszcze być w Rzymie! Człowiek na tylnym siedzeniu powiedział coś bełkoczące, gardłowe dźwięki były tak zniekształcone, że Decker nic nie zrozumiał. Decker słyszał już wcześniej ten niezwykły, groteskowy głos kiedy podsłuchiwał pod oknem McKittricka. Ale było w nim coś uderzająco znajomego, jakby słyszał go jeszcze kiedyś wcześniej. McKittrick najwyraźniej od razu zrozumiał, co zostało powiedziane. Nie zamknę się! odparł McKittrick. Niczego nie zdradzam! On o tym wie równie dobrze jak ja. Nie mógł znieść, że odnoszę sukcesy! Nie powinien się do tego mieszać! Gdyby pozwolił mi postępować, tak jak chciałem, byłbym bohaterem! Bohaterowie nie zadają się z takimi szumowinami jak Giordano. Skoro dobrzy faceci mnie wykopali, pomyślałem, że sprawdzę, jak potraktują mnie źli. Okazało się, że odnieśli się do mnie o niebo lepiej. Zaczyna mi się zdawać, że nie ma między nimi specjalnie dużej różnicy. McKittrick roześmiał się.

(Reklama: , Maszyny rolnicze )