O wszystkim (Reklama: ,)

Zabawiał się, ale Decker nie miał pojęcia, co to za gra. Dotrzymuję umowy. Jesteś wolny. Wracaj do niej. Przekonaj się, czy Diana Scolari jest warta ceny, jaką chciałeś zapłacić. BethDwyer. Naprawdę jesteś cholernie romantyczny. W momencie gdy buty Deckera dotknęły przesiąkniętego deszczem pobocza, McKittrick wdepnął pedał gazu i pontiac z warkotem oddalił się, omal nie przejeżdżając Deckerowi po stopach. Słychać było śmiech McKittricka, gdy drzwi pontiaca zamknęły się od pędu. Tylne światła samochodu oddaliły się szybko. Decker pozostał sam pośród ciemności i deszczu. Do Deckera nie od razu dotarło, co się właśnie wydarzyło. Zdawało mu się, że śni. Otrząsając się z odrętwienia spowodowanego szokiem, że wciąż żyje, powątpiewał w realność tej sytuacji. McKittrick puścił go wolno. W głowie rozbrzmiewał mu denerwujący śmiech McKittricka. Coś tu się nie zgadza. Ale Decker nie miał czasu o tym myśleć. Ruszył pędem w stronę przyćmionych świateł Closter. Mimo wyczerpania spowodowanego tym, że ostatnio mało spał i jadł, mimo bólu po różnych urazach i chłodu od przemoczonego ubrania, który jeszcze bardziej pozbawiał go sił, chyba nigdy nie biegł szybciej. Burza atakowała go podmuchami, ale nie zwracał na nią uwagi, pędząc poprzez ciemność.

(Reklama: , odzyskiwanie danych z dysku )